PAUL GAUGUIN, GRISELDA POLLOCK

Z Paulem Gauguinem jest problem. To nie tylko wybitny malarz, artysta epoki, nowator sztuki. To także mężczyzna. Mężczyzna, który zdradzał, kłamał i wykorzystywał młode dziewczyny. Odkąd pamiętam, czytałam o nim same pochwały i laurki wystawiane przez krytyków. Niewątpliwie trudno zabrać mu teraz jego zasługi na polu artystycznym. Jeszcze 20 lat temu na studiach historii sztuki nikt nie mówił nic o jego „prywatnych dokonaniach”. Tahiti było spełnieniem marzeń o wolnej i niczym nieograniczonej sztuce. Nawet w samej Francji nie często ktoś odważył się powiedzieć złe słowo o artyście, którego prace znajdują się w najlepszych muzeach w kraju.

NOWA ODSŁONA

Z ciężkim więc sercem sięgnęłam do niewielkiej jakże książki Griseldy Pollock O Gauguinie. Sztuka i życie. Miniatury o Sztuce. Znając jej poprzednie publikacje wiedziałam, że będzie to dobra pozycja, która na zawsze wywróci moje postrzeganie francuskiego twórcy. Czy tak się stało? Jak najbardziej tak!

Pollock nic nie ubarwia i nie wygładza. Spogląda na obrazy, a przede wszystkim na życie artysty, na jego wybory oraz działanie. Bardzo dokładnie rozkłada na czynniki pierwsze twórczość malarza odkrywając jego prawdę. Polinezja była ucieczką od Paryża, o konwenansów, od rodziny. Stała się ucieleśnieniem całkowitej swobody artystycznej, moralnej i duchowej. Jednak pojawia się pytanie. Poszukiwał tam siebie czy sztuki?

JEGO ŚWIAT

Stworzył alter rzeczywisty świat, którym nas odbiorców obdarował. Oglądamy obrazy z Tahiti jego oczami. Kobiety – dziewczynki nie są już ich, ale już nasze, europejskie. Straciły prawdę o sobie – zyskały etykietki. Autorka zwraca uwagę na seksualność i postrzeganie kobiety, zarówno w codziennym życiu, jak i w sztuce rządzącej przecież w owym czasie przez mężczyzn. Odkrywa przed nami Olimpię Maneta, Wenus z Urbino Tycjana czy też Śpiącą Danae Goltziusa. Przywołuje, porównuje. Obrazy z przeszłości oraz jemu współczesne przykłada do prac powstałych na Tahiti.  Czy kobiece akty zmieniły się na przestrzeni wieków? Czy postać kobiety była dla mężczyzn utożsamiana tylko seksualnością?

SEGREGACJA

Pollock zauważa więcej. Pisze nie tylko o nierównym traktowaniu płci, ale i segregacji względem koloru skóry czy pochodzenia. Ponownie odsłania karty, w które grał Gauguin żyjąc z dala od cywilizacji, francuskiej tożsamości. To nie są naciągnięte nadinterpretacje, ale całkowicie słuszne, zgodne ze współczesną wiedzą oraz pozwoleniem na głoszenie prawdy. Fakty, które można dziś głośno wygłaszać. Bez wątpienia był malarzem znakomitym i jego wpływ na sztukę pozostanie na zawsze doceniony. Doceniony, podobnie jak i u Pabla Picasso. Trzeba jednak umieć spojrzeć na ich dzieła przez pryzmat bohaterek, które uwiecznione zostały na płótnach. Nie umniejszy to samej sztuki.

TURYSTYKA

Pollock zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Nazywa go turystyką artysty i jego turystyczną narracją, którą tłumaczył swe obrazy. Autorka pokazuje tu także Vincenta Van Gogha czy Èmila Bernarda. Oni obcy w świecie ich – tubylców. Na ile można wejść w obcą tkankę nie naruszając jej? Na ile można ją poznać?

FILM

Książkę można przeczytać w towarzystwie obrazu filmowego. W 2017 roku do kin trafił film Edouarda Deluc Voyage to Tahiti (w Polsce pod tytułem Tahitańska miłość Paula Gauguina), w której główną rolę zagrał Vincent Cassel. Tam twórca ukazany jest jako poszukujący ciszy i natury artysta, który dusi się w Paryżu. Musi wyjechać. Poznaje świat całkowicie inny. Polinezja napełnia go inspiracją. Ale jest to także film smutny. Czasem szkoda nam nawet Gauguina. Współczujemy mu. Nie ma za co żyć, nie może sprzedać swych prac. Jakże inny to obraz od książki. Jakże „filmowy”.

PRAWDA

Pollock nie ma potrzeby koloryzować. Ona chce ukazać prawdę kryjącą się za obrazami oglądanymi w muzeach czy w reprodukcjach wydawniczych. Nie jest to łatwa i przyjemna książka. Trzeba ją czytać z pełną uwagą i rozwagą. Dochodzić do źródeł, sprawdzać, rozmyślać. Gauguin zyskał nową twarz – twarz człowieka.

Jak każda z serii miniatur ukazujących się w Smak Słowa swą moc ma w… słowie. Idealnie dobranym, zrównoważonym. Pomimo niewielkich rozmiarów kryje potęgę wiedzy. Jest kolejnym ważnym głosem w historii sztuki.


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu SMAK SŁOWA

error: Content is protected !!