RZYM MAGDALENY WOLIŃSKIEJ – RIEDI

Ponownie okazało się, ze Rzym może nas zaskoczyć, na nowo rozbudzić chęć do długich, nieśpiesznych spacerów. Wieczne Miasto znów jest nowym marzeniem.
Co sprawiło, że obudziło się w nas to pragnienie „doświadczenia”? Najnowsza praca Magdaleny Wolińskiej – Riedi, którą znamy jako wieloletnią korespondentkę Telewizji Polskiej we Włoszech oraz autorki książek o Watykanie.
KSIĄŻKI
Już pierwsza z nich Kobieta w Watykanie z roku 2019 okazała się sukcesem wydawniczym. Nie dość, że dziennikarka świetnie pisze – językiem wielce poprawnym, klarownym, a przy tym czytelnym i przyjemnym dla odbiorcy, to także jej osobiste więzi z Państwem Kościelnym oraz Rzymem otworzyło wiele drzwi na co dzień zamkniętych dla zwykłego człowieka. To sprawiło, że lektura była bardzo ciekawą pozycją, którą czytało się jednym tchem.
Dwie kolejne książki (Zdarzyło się w Watykanie z 2020 roku, Z Watykanu w świat z 2021r.) rozwiały ogrom tajemnic, niedopowiedzeń, przeinaczonych faktów.
Magdalena Wolińska – Riedi ze szczerością opowiada o swoim prawdziwym życiu w cieniu (jakże słonecznym) Bazyliki Świętego Piotra, a co za tym idzie o realnym życiu jego mieszkańców z Głową Kościoła Katolickiego na czele. Każda jej relacja (czy to telewizyjna czy też literacka) staje się wiadomością nas wzbogacającą. Nie inaczej jest tym razem.
MÓJ RZYM
Mój Rzym to podróż niezwykle intymna, osobista, a jednocześnie otwarta na dialog. Autorka zaprasza nas na spacer po mieście, które znamy z literatury, filmu, opowiadań, własnych podroży. Ale jak się okazuje skrywa on jeszcze tak wiele tajemnic, że wydaje się cały czas księgą przeszłości do odkrycia. To nie są miejsca oczywiste, z pierwszych stron przewodników. Raczej ukryte perełki z historią zaskakującą i niezwykle bogatą. Jednak to nie tylko budynki, place, kościoły. Wielokrotnie autorka wciąga nas w bardzo osobiste dzieje mieszkańców Rzymu – ich troski, smutki, radości, pragnienia. Pokazuje przeszłość naznaczoną teraźniejszością, przeszłość niebędąca dla wszystkich łaskawa. Trzeba przyznać, że w tych opowieściach znajdujemy także wiele dobroci, łask, wdzięczności. Historie rodów i zwykłych rzymian – wzruszają oraz urzekają.
Nie zabrakło w niej wątków polskich – i tych osobistych (np.: rodzinne drzewo genealogiczne autorki) jak i z historii naszego kraju. Kolejny raz przekonać się możemy, że z Rzymem dużo nas łączy.
Mój Rzym stanowi piękną odskocznię od naszego, codziennego życia, które de facto przecież jest zwyczajne dla autorki. Lektura koi zmysły, pozwala na delektowanie się opowieściami i rozbudza pragnienia – by znów spakować walizkę i wyruszyć na spotkanie z bohaterami książki.
Za pozycję dziękujemy WYDAWNICTWU ZNAK



